Kupno ma sens, jeśli garnitur będzie noszony później — a przy klasycznym granacie czy szarości zwykle będzie. Wypożyczenie opłaca się przy strojach nietypowych: fraku, smokingu, mocnym kolorze. Różnica…
Nie w tygodniu ślubu — najlepszy termin to 3–6 tygodni przed, a realny koszt na osobę to zwykle 200–600 zł przy wyjściu w mieście i 500–1500 zł przy wyjeździe z noclegiem. Reguła jest jedna: nikt nie powinien pamiętać wieczoru kawalerskiego na zdjęciach ze ślubu.
Miesiąc przed to złoty środek: jest jeszcze luźno w kalendarzu, a do ślubu zostaje czas na dojście do siebie i na wszystkie przymiarki. Tydzień przed to zły pomysł z prostego powodu — zmęczenie, ewentualne kontuzje i konieczność załatwiania spraw z kacem. Jeśli część gości przyjeżdża z daleka, warto połączyć termin z weekendem, w którym i tak są w mieście.
Organizuje świadek, ewentualnie z dwoma–trzema kolegami. Zwyczajowo koszty dzielą się na uczestników, a pan młody nie płaci za siebie — ale to warto ustalić otwarcie na starcie, żeby nikt nie odpadł w ostatniej chwili z powodu kwoty. Podajcie budżet zanim zaczniecie planować atrakcje.
Niespodzianek, o których pan młody nic nie wie i które kolidują z jego planami. Żartów, które trafią potem do internetu. I organizowania czegokolwiek w dniu, w którym zaplanowana jest przymiarka garnituru albo spotkanie w sali — to się zdarza częściej, niż mogłoby się wydawać.
Nikt jeszcze nie odpowiedział. Bądź pierwszy!
Zaloguj się, aby odpowiedzieć na to pytanie. Zaloguj się